Gdy namiot staje się częścią projektu wyprawowego
Nie każdy Jeep Wrangler powstaje po to, żeby błyszczeć pod galerią handlową. Są takie auta, które od pierwszej śruby budowane są z myślą o kurzu, błocie, kamienistych szlakach i miejscach, gdzie asfalt kończy się dużo wcześniej niż przygoda.
Właściciel tego wyprawowego Jeepa Wranglera szukał namiotu dachowego, który będzie praktycznym elementem całego ekspedycyjnego zestawu, a nie tylko miejscem do spania. Wybór padł na TurtleTent Fold F165 ABS i trudno się temu dziwić.
Jednym z najważniejszych argumentów były zintegrowane belki dachowe, które pozwolą zamontować sztywny panel solarny. Dzięki temu energia słoneczna może pracować dla załogi nawet podczas postoju z dala od cywilizacji.
Równie ważny okazał się bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Solidna konstrukcja, praktyczne wyposażenie i rozwiązania przydatne podczas długich wyjazdów sprawiły, że F165 ABS idealnie wpisał się w założenia całego projektu.
Znaczenie miała również długość skorupy wynosząca 165 cm. To właśnie ten wymiar pozwolił zachować dodatkowe miejsce na bagażniku dachowym, gdzie znajdzie się jeszcze niezbędny szpej offroadowy potrzebny podczas dalszych wypraw.
Na uwagę zasługuje także fabryczne złącze Anderson, dzięki któremu namiot może zostać na stałe połączony z akumulatorem hotelowym. To rozwiązanie doceni każdy, kto spędza poza kempingami więcej niż jeden weekend.
Komfort codziennego użytkowania podnoszą również wewnętrzne gniazda USB-A oraz 12V. Ładowanie urządzeń, oświetlenie czy organizacja wieczoru w namiocie stają się po prostu wygodniejsze.
Tak właśnie powstają zestawy gotowe na prawdziwe wyprawy. Przemyślane, funkcjonalne i dopasowane do potrzeb właściciela, a nie do chwilowej mody.







